Fotoreporter „Gościa” demaskuje prowokatora

– Kojarzę jego twarz jeszcze z czasów, kiedy ludzie zaczynali gromadzić się na Krakowskim Przedmieściu – opowiada Jakub. – Był jedną z najaktywniejszych osób w tej grupie, „krzykaczem”, który szybko stał się ulubieńcem mediów. Pojawiał się zawsze tam, gdzie były kamery.

Postać Andrzeja Hadacza przewinęła się przez wiele medialnych materiałów ośmieszających obrońców krzyża, można ją zobaczyć m.in. w teledysku „Gdzie jest krzyż” i – co szczególnie zastanawiające – w reklamówce wyborczej Platformy Obywatelskiej, opatrzonej hasłem: „Oni pójdą na wybory. A Ty?”. Pan Andrzej wykrzykuje tam: „Tusk i Komorowski – w łeb!” oraz: „Nienawidzę ich!”.

Na sobotniej Paradzie Równości Hadacz odgrywał rolę człowieka „nawróconego” z dawnych poglądów. W towarzystwie zaśmiewających się do rozpuku Ryszarda Kalisza i Roberta Biedronia przemawiał: „Słońce jest dla wszystkich, koniec z dyskryminacją! I będę to mówił każdego dziesiątego na Krakowskim Przedmieściu!”.

 

/z www.wiara.pl/