Nikt nie przypuszczał, że może się tak zdarzyć

Kard. Nycz, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię, przypomniał, że z zapisków kard. Stefana Wyszyńskiego wynika, że ówczesny Prymas bardzo cieszył się na tę koronację. Chciał bowiem, by Stolica miała swoją Matkę i Królową. Zdaniem Prymasa Tysiąclecia, "biada Kościołowi, który jest sam, biada człowiekowi i biada rodzinie, która jest sama".

Kard. Nycz zwrócił uwagę, że 40 lat temu nikt nie przypuszczał nawet, że może się tak zdarzyć, iż ludzie będą chcieli zredefiniować małżeństwo – rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny, że rodziny – wielodzietne w czasach trudnych pod względem materialnym – przestaną być dzietne.

– Dziś trzeba postawić pytanie co się stało w katolickim kraju, że w 40 lat tak wiele się zmieniło? – pytał metropolita warszawski. – W którym momencie zmieniła się mentalność młodego pokolenia, rodziców, kiedy przesunięty podświadomie lub świadomie Boże "rośnijcie i rozmnażajcie się" na dalszy plan?

Kardynał zastanawiał się, czy nie chodzi o brak zdolności do poświęcenia i ofiary, bez których nie będzie dzietnych rodzin. – Nie będzie ich też wtedy, gdy rodzina zostanie pozostawiona sama sobie przez rządzących, państwo i samorządy, przez wszystkich, którzy są powołani wraz z Kościołem do tego, by pomagać i wspierać rodziny nie tylko modlitwą – mówił kard. Nycz. Podkreślał konieczność tego, by czynić przyjazne warunki, by "kolejne dziecko nie musiało być ‚karą’ za wielodzietność".

Metropolita warszawski przypominał słowa papieża Franciszka z jego wizyty w Asyżu, gdzie Ojciec Święty podkreślał, że Kościół musi być dla wszystkich. – Bo jeśli nie będzie dla wszystkich, będzie tylko dla niektórych, to będzie wtedy sektą – przypomniał kard. Nycz zaznaczając, że te mocne słowa papieża należy przyjąć.

XVII-wieczny obraz Matki Bożej Łaskawej to barokowa interpretacja łaskami słynącej Madonny z Faenzy (Włochy). Obraz przedstawia Maryję trzymającą w dłoniach połamane strzały gniewu Bożego. Do Warszawy przywiózł go arcybiskup Jan de Torres w 1651 r., w przeddzień bitwy pod Beresteczkiem, jako dar papieża Innocentego X dla króla Jana Kazimierza. Władca przekazał obraz pijarom do kościoła przy ulicy Długiej.

W czerwcu 1651 r. wojsko polskie odniosło wspaniałe zwycięstwo, współczesnym trudno było nie łączyć tych dwóch zdarzeń. Obraz zyskał wielką sławę. 24 marca 1651 r. dokonano jego intronizacji i jednocześnie uroczystej jego koronacji. Była to najstarsza na ziemiach polskich koronacja obrazu Matki Bożej. Najświętsza Maryja Panna Łaskawa stała się w XVII wieku patronką Warszawy. Pijarzy w 1834 r. wzięli obraz ze sobą, gdy przenosili się do kościoła jezuickiego.

Prymas Stefan Wyszyński rekoronował ten cieszący się wielowiekowym kultem obraz 7 października 1973, a NMP Łaskawa została ogłoszona główną Patronką Warszawy.